Hubert

ubert poje ał do pracy samo odem. Wrócił późno w nocy, bo miał dużo pracy. Nie zapalił światła w domu i nie cący strącił wazon z abrami. Wszyscy domownicy obudzili się, nikt nie wiedział, co się stało. Powstał armider, jednak ubert szybko wszystkich uspokoił. Ci o wyjaśnił, co się stało i przeprosił za spowodowany ałas. Wszyscy poszli spać.