Papużki nierozłączki?

Ewa i Ola były p yjaci łkami. Spędzały ze sobą d żo czasu: w szkole siedziały w jednej ławce, po lekcjach razem bawiły się na podw rku. Pewnego dnia w szkole pani wy owawczyni przedstawiła klasie nową uczennicę – Martynę. Dziewczynka szybko zaaklimatyzowała się w nowym środowisku, łatwo zdobyła sympatię koleg w i kole anek. Zap yjaźniła się także z Olą, łączyło je to, że obie nie ćwiczyły na zajęciach wy owania fizycznego, gdyż miały zwolnienia od leka a. Z czasem Ewa cz ła się coraz bardziej odtrącona. Ola teraz częściej rozmawiała z Martyną ni z nią. Jednak najgorsze dopiero miało się wyda yć. Pewnego dnia Ewa sp źniła się do szkoły. Gdy weszła do klasy, p eprosiła za sp źnienie i zd miona spoj ała na swoje miejsce. Było zajęte! Na jej k eśle siedziała Martyna. Ewa pocz ła, że łzy napływają jej do oczu, jednak udało jej się powst ymać płacz. Dziewczynka z kamienną twa ą usiadła w ostatniej ławce. Gdy dźwięk dzwonka obwieścił p erwę, Ewa starała się wyjaśnić z Olą i Martyną zaistniałą sytuację. Jednak one nie widziały w niej niczego złego. Martyna wydawała się zła, że ktoś próbuje „zabrać” jej p yjaciółkę, a p ecież to ona „odebrała” Ewie Olę.

Ewa postanowiła sobie onorowo, że to była jej ostatnia pr ba „odzyskania” Oli. Dziewczynka p ysiadła się do l bianej koleżanki z klasy i została na tym miejscu ju do końca roku szkolnego. Nadeszły wakacje, podczas kt rych Ewa starała się nie myśleć o p ykrości, jaką sprawiła jej Ola. Jakie było zdziwienie Ewy, gdy na pierwszej lekcji po wakacjach k esło obok Oli było p ste. Okazało się, że Martyna musiała się p eprowadzić do innego miasta, gdy jej tata zmienił pracę. Teraz to Ola została sama i pr bowała odzyskać traconą p yjaźń Ewy. Jednak ta udawała, że nie zauwa a jej wysiłk w, nie chciała bowiem przyjaźnić się z kimś takim jak ona. Uwa ała, że tak naprawdę nigdy nie łączyła ich prawdziwa przyjaźń. Tej p ecie nic nie jest w stanie pokonać, a już na pewno nie osoby t ecie!