Piórnik

Pewnego feralnego dnia m siałem zostać dł żej w szkole. M j tata miał ważne zebranie w pracy i nie m gł mnie wcześniej odebrać. Poszedłem więc na świetlicę, gdzie było d żo r żnych gier. Jednak zanim zacząłem grać, sięgnąłem do plecaka po kanapkę. Rozs nąłem s wak i zamarłem. Nie było mojego pi rnika! M siałem go zostawić w klasie po ostatniej lekcji. Wybiegłem ze świetlicy i pognałem w kier nku sali, w której miałem zajęcia. Na szczęście była otwarta, a m j pi rnik leżał na swoim miejscu (czyli na mojej ławce). Rz ciłem się w jej kier nku i  z radości aż ściskałem zg bę. Pi rnik był dla  mnie cenny, gdyż miałem w nim nowe przybory do pisania: oł wki i dł gopisy, a także g mkę i temper wkę. Nigdy więcej j ż o nim nie zapomnę!