Zabawa w chowanego

Wczoraj wieczorem moja mama ania poszła do sklepu. Ja i siostra dla żartu zgasiłyśmy światło w całym domu i s owałyśmy się za firanami. Po około piętnastu minutach usłyszałyśmy zgrzyt klucza w zamku. – alo, jest tam ktoś? – zapytała mama zdziwiona ciemnościami panującymi w mieszkaniu. – Dziewczynki, halo! – krzyknęła zaniepokojona. W tym momencie moja siostra nie wytrzymała i za i otała. Mama, czego nie byłyśmy świadome, ci utko podeszła do firanek i krzyknęła: – Mam was! Obie aż podskoczyłyśmy. Przestraszyła nas i to ona wygrała tę zabawę w owanego…